Kultura
logo wSzczecinie.pl
Zaloguj się
Rejestracja
REKLAMA
Twoja reklama tutaj? Kliknij po szczegóły.
Znajdujesz się na: wSzczecinie.pl kultura Jazz

Nokaut na początek ! Molvaer w Szczecinie

22-04-2010 9:54

Foto: Marek St                                                                  

Nils Petter Molvaer to pierwszy artysta w programie tegorocznej edycji Szczecin Music Fest. Początkowo ten znakomity norweski trębacz miał zagrać w Polsce całą trasę promującą jego ostatni album „Hamada”, ale ostatecznie ze znanych wszystkim przyczyn, uległa ona skróceniu do jednego, właśnie szczecińskiego koncertu, który zobaczyliśmy 21 kwietnia w Filharmonii Pomorskiej.


Fotogaleria
Fotorelacja do Nokaut na początek ! Molvaer w Szczecinie Fotorelacja do Nokaut na początek ! Molvaer w Szczecinie Fotorelacja do Nokaut na początek ! Molvaer w Szczecinie Fotorelacja do Nokaut na początek ! Molvaer w Szczecinie Fotorelacja do Nokaut na początek ! Molvaer w Szczecinie Fotorelacja do Nokaut na początek ! Molvaer w Szczecinie

Zobacz wszystkie 19 zdjęć w fotogalerii »

Nie tylko z tego powodu był  to koncert niezwykły. Muzyka, którą tworzy  Molvaer (zazwyczaj określana jako nu-jazz) jest tak intensywna, tak bogata formalnie, że bardzo trudno oddać w słowach wrażenia jakie te dźwięki wywierają  na żywo. Podobno inspiracją dla stworzenia tej ostatniej płyty Nilsa był artykuł w National Geographic o eremicie, który pokonał  hamadę (czyli kamienistą pustynię) żywiąc się jedynie  zamieszkującymi ją owadami i jaszczurkami. Po jego przeczytaniu  zdecydował się na skomponowanie  muzycznych  impresji o naturze świata i życia na nim. To najbardziej posępna,  ciemna płyta trębacza i taki też był koncert w Szczecinie. Część publiczności chyba była zaskoczona natężeniem dźwięku w niektórych sekwencjach. Energia wytworzona na scenie (w dużej mierze za pomocą efektów elektronicznych)  rozlewała się po całej sali przypływając i odpływając, powodując wręcz ekstatyczne doznania.  Brzmienie trąbki „pozycjonuje” fazy kompozycji, nadając całemu  przekazowi szczególnej aury. Momentami subtelnej jak w utworze "Anticilne", ale także bardzo gęstej i przesyconej charakterystycznymi dla tego muzyka wibracjami („Charged”, „ Cruer Attitude”). 

Nie tylko zresztą partie tego instrumentu  wzbudzały ożywienie wśród widzów. Także pozostali muzycy Eivind Aarset (gitara) Audun Kleive (perkusja) pokazali jak wiele potrafią. Pierwszy z nich nie bez powodu nazywany jest Jeff`em Beckiem północy ... Ten wieloletni współpracownik Molvaera, współtwórca albumu „Khmer”(który stał się sensacyjnym odkryciem firmy ECM), nadaje jego kompozycjom nieprzeciętnych walorów.

Za  odpowiednią  emisję dźwięku odpowiedzialny był  Johnny Skalleberg, a propozycje muzyczne wspierały bardzo mocno - frapujące  wizualizacje, które stanowiły niejako drugi plan dla całego wydarzenia. Można było obserwować te rozpływające się na ekranie barwne kształty i struktury zatapiając się w eksplozji brzmień, które generowały instrumenty (te żywe i wirtualne). Jeżeli miałbym podsumować ten występ jednym słowem to powiedziałbym, że dla mnie to był po prostu nokaut !! Widziałem już kiedyś Molvaera promującego płytę „Er” w katowickim klubie „Hipnoza” i mogłem się spodziewać po tym twórcy bardzo pozytywnych, unikalnych wrażeń, ale to, co zrobił wczoraj w Filharmonii to było wejście na jeszcze wyższy pułap. To jest jazz totalny.

Kolejny koncert w ramach Szczecin Music Fest odbędzie się 21 maja (do Szczecina przyjedzie Mulatu Astatke), a na 7 lipca planowane jest przez agencję Koncerty.com jeszcze jedno – dodatkowe wydarzenie, o którym jednak jej szef- Darek Startek, nie chciał jeszcze powiedzieć czegoś więcej...

Zamów wybrane, bezpłatne newslettery wSzczecinie.pl i otrzymuj mailem informacje na temat interesujących Cię wydarzeń w Szczecinie:




Autor tekstu                                                            

Zobacz profilRadi
r.bruch@wszczecinie.pl


Kategorie tekstu                                                            

blues, jazz



Komentarze (1)

zibo
[ nick tymczasowy ]
23-04-2010 23:00
Waldek rzekł po: szkoda że nie "wciągneliśmy" przed... Koncert był tak zajebisty jak fascynujące jest myślenie o początku świata, kiedy ktoś pierwszy coś zanucił, zagrał... Dawno temu podobne "wizje" przeżywałem w 1974 na koncertach Leszka Żądło w Zamkowej sali Bogusława i :SBB" na polance przed "Arkonką". Któż to pamięta? Powiem krótko: pierwsza trójka z moich ok. 1300 koncertów w życiu. Veni, Vidi!

Dodaj komentarz:
Dodaj komentarz pod nickiem tymczasowym albo zaloguj się, aby podłączyć komentarz do swojego profilu:
Nick tymczasowy [ stały nick tylko dla zalogowanych ]:


Zaloguj się na wSzczecinie.pl

Zarejestruj nowe konto teraz

Wyślij nowe hasło

Najnowsze w dziale
Osiem minut dla fanów
Teatralna jesień w Szczecinie
Symfonia wolności zabrzmiała w Amfiteatrze
Niezwykłe tournée - dyliżansem po Europie
Szczecin w nowo-starym ujęciu
Freedom Symphony – hołd młodych artystów
Chopin dla dzieci w Różance
Kolejny sukces szczecińskiego gitarzysty
Dramat na Sardynii
Festiwal Sztuki Ludowej: 13-15 sierpnia
Dwie gitary
Kulka zagra Chopina
Stocznia źródłem pomysłów
Sen-sacyjny film Nolana
W duchu kooperacji. Dąbskie Wieczory Filmowe
Kalendarz wydarzeń
Najnowsze komentarze
w cywilizowanym mieście nikt by nie...
jakbyś się interesował tym co w kraju, to...
Ogólnie rewelka ;] Duży parkiet zawsze...
państwo ekologowie depczą trawniki.cała...
Ciekawe ... ;) ale ... :P
Sam jestes brzydki.
Bilety.wSzczecinie.pl


zł - KUP TERAZ
Konkurs

Kino na obcasach - do wygrania 2 zaproszenia

Zobacz więcej

Najnowsze ogłoszenia
Ostatnio aktywni

krios

03-09-2010 0:52

status: offline

Sylwana Sosińska

03-09-2010 0:36

status: offline

Krzysztof Salak

03-09-2010 0:06

status: offline

© wSzczecinie.pl 2005-2010 | Reklama | Regulamin i polityka prywatności | Praca/praktyki/staże | Redakcja