Mistrzowska lekcja. Chick Corea na Zamku

Foto: Marek St


Artysta powiedział na wstępie, że nieczęsto występuje sam, gdyż zwykle gra z zespołem lub w duetach (np. z Johnem McLaughlinem). Jednakże bardzo sobie ceni takie spotkania z publicznością pozwalające mu wrócić do samej esencji muzyki, do jej najprostszej, ale też bardzo intensywnej formy. Rozpoczął od utworu dedykowanego ojcu, bardzo dobremu trębaczowi, który był dla niego wzorem. Cały niemalże występ był właściwie takim hołdem Corei dla swoich nauczycieli i mistrzów. Każdemu z nich poświęcił kilka zdań wprowadzenia, podkreślając role, jaką odegrali w kształtowaniu jego własnego stylu i artystycznych upodobań. „Someone To Watch Over Me” Gershwina, to był następny przykład takiego właśnie przywołania ducha ważnego twórcy. „Waltz For Debby” natomiast posłużył za pretekst do wykazania, że autor tego utworu - Bill Evans – nie tylko był znakomitym pianistą, ale także komponował. Dwa utwory Theloniusa Monka - „Monk`s Mood” i „Blue Monk” zwieńczyły pierwszą część tej mistrzowskiej lekcji. Podczas jej trwania muzyk był „wspomagany” przez dzwon wybijający kolejne kwadranse. Potrafił to bardzo przemyślnie wykorzystać,dostrajając się do tych dźwięków i żartując że te uderzenia to jak sekcja perkusji ...
Druga część występu to utwory trochę bardziej przystępne. M.in. „Arise, Her Eyes”stworzona wraz z Garym Brtonem , przepiękna Sonata Scarlattiego a także kilka własnych utworów z cyklu "Children`s Songs". Mimo dość chłodnej aury wieczornej wszyscy niemalże widzowie w skupieniu chłonęli dźwięki wydobywające się spod palców muzyka. Bez wątpienia okazał się on bardzo sympatycznym człowiekiem, wyraźnie był bowiem zatroskany o komfort odbioru swoich wykonań. Tym bardziej, że zaproponował niemalże dwugodzinny występ, a więc dał miłośnikom jazzowej pianistyki naprawdę wiele. Być może bardziej wymagający odbiorcy nie usłyszeli wszystkich kompozycji na które czekali, ale nie ma wątpliwości, że każdy, kto pierwszy raz miał możliwość zobaczyć tego twórcę na żywo docenił chyba wartość tego przeżycia.Zwłaszcza, że na bis zostal jeszcze wykonany najbardziej znany utwór Corei - „Spain”. Może spełnią się marzenia i zobaczymy go także w przyszłości w większym składzie -np. wraz z Return To Forever ?
Zamów wybrane, bezpłatne newslettery wSzczecinie.pl i otrzymuj mailem informacje na temat interesujących Cię wydarzeń w Szczecinie:
Autor tekstu
Radir.bruch@wszczecinie.pl

Kategorie tekstu
blues, jazzKomentarze ()
Brak komentarzy - wyraź swoją opinię jako pierwszy! Napisz co o tym myślisz!
Zaloguj się na wSzczecinie.pl
Osiem minut dla fanów
Teatralna jesień w Szczecinie
Symfonia wolności zabrzmiała w Amfiteatrze
Niezwykłe tournée - dyliżansem po Europie
Szczecin w nowo-starym ujęciu
Freedom Symphony – hołd młodych artystów
Chopin dla dzieci w Różance
Kolejny sukces szczecińskiego gitarzysty
Dramat na Sardynii
Festiwal Sztuki Ludowej: 13-15 sierpnia
Dwie gitary
Kulka zagra Chopina
Stocznia źródłem pomysłów
Sen-sacyjny film Nolana
W duchu kooperacji. Dąbskie Wieczory Filmowe
w cywilizowanym mieście nikt by nie...
jakbyś się interesował tym co w kraju, to...
Ogólnie rewelka ;] Duży parkiet zawsze...
państwo ekologowie depczą trawniki.cała...
Ciekawe ... ;) ale ... :P
Sam jestes brzydki.Wygraj zaproszenia do BoomBaru na Siasia (10.09)
Nikt nie pamięta
gdzie ani kiedy się urodził. Niektórzy mówią, że po prostu był… od
zawsze i że na zawsze zostanie. Nie został przez nikogo zesłany na
Ziemię, nie został przez nikogo...















